Kilkaset osób miało w niedzielę okazję posmakować kuligu przygotowanego przez społeczników z Towarzystwa Przyjaciół Ziemi Lipieńskiej.
Wilkowice wypracowały swoją własną konstrukcję sanek na sztywnych połączeniach, które umożliwiają stworzenie długich pociągów za ciągnikami wilkowickich pasjonatów rolniczej motoryzacji. Pierwsze kilka sanek stworzył Aleksander Szturo, a w większej ilości wykonał je Sylwester Domagała. Dziś wystarczy hasło, a wilkowicki kulig rusza. W niedzielę pogoda była prawie idealna. Przydałoby się troszeczkę więcej śniegu, bo były odcinki, gdzie go trochę brakowało, ale ciągniki mają moc większą niż konie.
Ogromnym powodzeniem cieszyły się jazdy na gumowym pasie od taśmociągu, jednak ten rodzaj zabawy wymaga od uczestników dużej sprawności fizycznej.
- To wspaniale patrzeć, jak dzieci bawią się tak beztrosko, jak my kiedyś, jakby nie miały swoich smartfonów. Brawo pasjonaci z Wilkowic - powiedział jeden z ojców, który przywiózł dzieci na kulig do Wilkowic.
[FOTORELACJA]10210[/FOTORELACJA]
[WIDEO]1582[/WIDEO]
0 0
Oby beż ofiar. Wczoraj mocny kierowca na Osiecka - Sadowa ciągnął dzieci na sankach....!!! Prędkość i długość linki tragiczna. Trochę wyobraźni!!!
0 0
Dokladnie troche nieodpowiedzialne normalnie to by mandaty wlepili.