Tomasz Szulc jest radnym Rady Miejskiej Rydzyny. Na sesji, 27 stycznia większością głosów została podjęta uchwała o wygaśnięciu mandatu, z czym Tomasz Szulc nie zgadzał się wtedy, jak i 19 lutego kiedy swoje stanowisko wyraził podczas spotkania z dziennikarzami.
Tomasz Szulc jest radnym i członkiem Komisji Budżetu i Finansów Rady Miejskiej Rydzyny.
W uzasadnieniu uchwały o wygaśnięciu jego mandatu czytamy, że uczestniczył on w opiniowaniu projektów uchwał dotyczących budżetu, więc miał świadomość, że gmina Rydzyna w latach wcześniejszych, a także w 2025 roku, przekazała dotację celową - 26.500 złotych - na rzecz spółek drenarskich działających na terenie gminy Rydzyna, reprezentowanych przez Rejonowy Związek Spółek Wodnych w Lesznie. Była ona przeznaczona na bieżące utrzymanie wód i urządzeń wodnych na terenie gminy. Z tej kwoty 4185,23 złote otrzymała Spółka Drenarska Kłoda, której przewodniczącym zarządu jest Tomasz Szulc. Prace melioracyjne były wykonywane między 1 października a 30 listopada 2025 roku. W związku z tym, działań Tomasza Szulca nie uznano za prawidłowe. Powołując się na ustawy o samorządzie gminnym i art. 24f ust. 1, takie zachowanie radnego stanowi naruszenie przepisów antykorupcyjnych uregulowanych w tym przepisie i skutkuje wprost wygaśnięciem mandatu radnego.
Tomasz Szulc na sesji nie zgodził się z wygaśnięciem mandatu. W czwartek, 19 lutego również przyznał, że nie ma sobie nic do zarzucenia w tej sprawie.
W spotkaniu z dziennikarzami uczestniczył mecenas Piotr Jóźwiak, jeden z dwóch pełnomocników Tomasza Szulca. Zwrócił uwagę, że wygaszenie mandatu radnego jest skuteczne z chwilą prawomocnego rozstrzygnięcia przez Sąd Administracyjny.
- Przez najbliższe miesiące pan radny na pewno będzie sprawował mandat i zaryzykuję stwierdzenie, że pan Szulc był, jest i będzie radnym - mówił Piotr Jóźwiak, który uważa, że w uchwale o wygaśnięciu mandatu, do końca nie wiadomo dlaczego mandat został wygaszony. - Zapomniano w tej uchwale wskazać, która z tych okoliczności przesądziła o tym błędnym, w moim przekonaniu, wygaszeniu mandatu. Druga rzecz, 4000 złotych, które pochodziły z dotacji, to nie były pieniądze przekazane panu radnemu przez gminę. Po drodze, dwukrotnie, a nawet trzykrotnie zmieniły w dużym uproszczeniu właściciela i w momencie kiedy Rejonowy Związek Spółek Wodnych zapłacił za usługę, pieniądze już dawno nie były pieniędzmi, które można traktować jako mienie komunalne.
Zapytaliśmy radnego, czy jednak nie zapaliła mu się lampka, że dotacja była gminna, a spółka na czele której stoi radny wykonywała prace na terenie gminy, w której sprawuje on mandat?
Tomasz Szulc uważa, że był podwykonawcą dla Rejonowego Związku Spółek Wodnych.
- Rejonowy związek płacił mi ze swoich pieniędzy, a obciążał spółkę Kłoda. Zasada jest taka, że nie mogę wziąć bezpośrednio funduszy mienia komunalnego jako radny. Chciałem dobrze, a wyszedł konflikt. Myślę, że jesteśmy w stanie obronić się z tej całej sytuacji.
[REAKCJA]83576[/REAKCJA]
[ZT]83567[/ZT]
[ZT]83564[/ZT]
[ZT]83561[/ZT]
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu leszno24.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz