Prawo i Sprawiedliwość w Lesznie domaga się zwołania komisji Rady Miasta i przedyskutowania sprawy podwyżki za odbiór odpadów. Czy nie za późno? A dlaczego nie było tego wcześniej i kto za to odpowiada?
Temu tematowi poświęcona była konferencja prasowa zorganizowania w czwartek 21 maja przez posła Jana Dziedziczaka, szefa klubu radnych PiS w Lesznie Adama Kośmidra oraz radnych PiS miasta Leszna.
Przypomnijmy, kilka dni temu na posiedzeniu zgromadzenia Komunalnego Związku Gmin Regionu Leszczyńskiego opłatę za odbiór opadów komunalnych podwyższono z 33 złotych do 45 złotych od osoby, czyli o 36%. Za podwyżką było 10 włodarzy gmin regionu leszczyńskiego należących do Związku, a przeciwko 4. Pięciu było nieobecnych na posiedzeniu.
To horrendalna podwyżka - takiego samego określenia użyli przedstawiciele PiS. I bulwersująca. Dlaczego. Bo - jak mówił radny Kośmider - Regionalne Centrum Gospodarki Odpadami reSort (odbiera odpady, jest usługobiorcą w stosunku do Związku, od lipca będzie miało nową umowę, a swój "cennik" podniosło o 8%) ma co roku olbrzymie zyski (za 2024 roku prawie 20 mln zł netto), z których poprzez gminy (udziałowców RCGO, miasto Leszno ma w nim 26%) powinno wesprzeć mieszkańców w ponoszeniu opłat za odbiór odpadów. Czyli podzielić się zyskami.
- Ta podwyżka opłat za odbiór odpadów mocno uderza przeciętne, zwłaszcza liczniejsze rodziny po kieszeni - mówił Adam Kośmider. - Tak naprawdę nie wiemy w oparciu o co ta opłata została wyliczona. Bulwersujące jest to, że przed jej uchwaleniem nikt o tym w Radzie Miasta Leszna nie dyskutował. Nie było żadnych konsultacji, a można było pomyśleć nad innymi wariantami opłaty. Poza tym, skoro RCGO ma takie zyski, to dlaczego mieszkańcy dostają 36% podwyżkę?
Adam Kośmider zaznaczył, że podwyżka nie jest anonimową decyzją systemu, bo głosowali za nią konkretni ludzie, w tym prezydent Leszna Grzegorz Rusiecki.
- Rok temu mieszkańcy słyszeli zupełnie inną narrację. Prezydent Rusiecki tłumaczył, że przyjmowanie odpadów spoza KZGRL w Trzebani ma pomagać w utrzymaniu ceny odbioru odpadów i chronić mieszkańców przed podwyżkami. A dziś? Dziś mamy rekordową podwyżkę. Pojawia się pytanie: prezydencie Rusiecki, jak to możliwe, że miało być taniej albo przynajmniej stabilnie, a skończyło się na jednej z najbardziej dotkliwych podwyżek dla mieszkańców?
Czesław Fedyk, radny powiatu leszczyńskiego, polemizował z argumentem KZGRL, że przez ostatnie lata wzrosły zarobki i emerytury.
- To znaczy, że trzeba to ludziom zabrać poprzez podwyżkę opłaty za śmieci? Chyba chodzi o to, aby mieszkańcom żyło się dostatniej. W ostatnich latach wzrosły tylko zarobki? A inne koszty? Opłaty za prąd, wodę, gaz itp. Niemal wszystko kosztuje drożej i obciąża budżetu rodzin. A teraz jeszcze bardzo duża podwyżka za odbiór odpadów. Nie możemy pozwolić, żeby mieszkańcy byli tylko bankomatem do zasypywania dziur w systemie.
- Z relacji Leszno24 wynika, że na posiedzeniu Zgromadzenia KZGRL, na którym przyjęto nową stawkę, nie było żadnej dyskusji ani w sprawie podwyżki, ani w innych kwestiach - mówił Zenon Jóźwiak. - Wszystko poszło „gładko”. Nie było żadnej dyskusji ani w sprawie podwyżki, ani w innych kwestiach. Z "udziałowców" Związku nikt nie miał nic do powiedzenia. To jest skandaliczne. Mówimy o decyzji, która uderza w budżety tysięcy rodzin.
Radni PiS domagają się pilnego zwołania posiedzenia właściwej komisji w sprawie gospodarki odpadami, w tym opłaty za śmieci i omówienia tego tematu z prezydentem Leszna Grzegorzem Rusieckim, przewodniczącym KZGRL Eugeniuszem Karpińskim i prezesem RCGO reSort Wojciechem Woźniakowskim.
- Żądamy przedstawienia pełnej kalkulacji. Mieszkańcy mają prawo wiedzieć ile dokładnie kosztuje odbiór odpadów, ile kosztuje zagospodarowanie odpadów, ile kosztuje administracja systemu, ile odpadów trafia do Trzebani spoza regionu, jaki wpływ ma to na finanse RCGO reSort i KZGRL, jakie były alternatywy dla podwyżki i dlaczego nie przeprowadzono konsultacji w Radzie Miejskiej Leszna. Żądamy debaty o przyszłości KZGRL. Trzeba poważnie porozmawiać o tym, czy obecny model działania KZGRL służy mieszkańcom Leszna. Jeżeli system co kilka lat uderza w nas drastyczną podwyżką, to znaczy, że trzeba rozmawiać nie tylko o stawce, ale o całym modelu. Mamy też pytania do prezydenta Rusieckiego, na przykład dlaczego głosował za podwyżką, dlaczego przed głosowaniem nie odbyła się debata z radnymi miejskimi Leszna, co zostało z deklaracji, że przyjmowanie odpadów spoza KZGRL w Trzebani ma pomagać w niepodnoszeniu opłat i czy zagwarantuje mieszkańcom, że za rok nie będzie kolejnej podwyżki?
1 0
Leszno powinno, wyjść z tego Komunalnego związku.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu leszno24.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz