W piątek odbyły się na rynku w Lesznie uroczystości z okazji 93. rocznicy odzyskania niepodległości przez miasto. Szkoda tylko, że wojskowa defilada była przed południem, gdy większość mieszkańców jest w pracy.
17 stycznia 1920 roku Leszno opuściły wojska niemieckie, a następnego dnia do miasta przyjechał gen. Józef Dowbor-Muśnicki, dowódca powstania wielkopolskiego, aby ogłosić przyłączenie Leszna do wolnej Rzeczpospolitej. Na pamiątkę tych wydarzeń odbyła się w piątek uroczysta manifestacja z udziałem orkiestry wojskowej i Kompanii Reprezentacyjnej Wojska Polskiego.
- Lissa stała się Lesznem - mówił w swoim wystąpieniu prezydent Tomasz Malepszy, przypominając wagę wydarzeń z zimy 1920 roku.
Lissa to dawna niemiecka nazwa miasta.
Na maszt przed ratuszem żołnierze wciągnęli flagę narodową. Orkiestra odegrała hymn, odbył się takżę apel poległych i salwa honorowa.
Szkoda, że uroczystości nie odbyły się po południu, mogłoby w nich uczestniczyć więcej ludzi. A tak pojawiła się ich zaledwie garstka, większość to byli pewnie przypadkowi przechodnie. Zorganizowanie manifestacji pod wieczór jest jednak dużo trudniejsze, bo zawodowi żołnierze kończą swoją służbę po południu.
lm, Fot. E. Baldys
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu leszno24.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz