Długość tras i prędkość, z jaką je pokonują, nie są dla nich najważniejsze. Cieszą się, że grupa złożona z osób w różnym wieku siada na rowery dla zdrowia i przemierza kilkadziesiąt kilometrów, aby poznać na nowo najbliższe okolice.
Przyjaciele Pawłowickich Rowerówek spotkali się na biesiadzie, aby podsumować tegoroczne wyprawy. W tym roku było ich sześć. Przejechali w sumie ponad 250 kilometrów przez gminy Krzemieniewo, Rydzyna, Poniec, Bojanowo, Osieczna i miasto Leszno. Uczestniczyli też w III Rajdzie Rowerowym im. Zdzisława Adamczaka. Do grupy należą mieszkańcy Pawłowic, Kąkolewa, Robczyska i Leszna. Podczas każdej rowerówki starają się zobaczyć lub zwiedzić coś ciekawego, a na zakończenie usiąść przy ognisku, grillu, czy kawie. Grupa jest bardzo zorganizowana, ma własny hymn, kronikę oraz koszulki z nadrukiem własnej nazwy i logo.
Pawłowscy cykliści mają plany także na jesienne i zimowe wieczory. Chcą się spotykać na zwykłych pogawędkach przy kawie, ale też zorganizować kulig, wyjazd do teatru, spotkanie z ratownikiem medycznym. W lutym przyszłego roku zamierzają zorganizować drugą biesiadę karnawałową.
Podczas biesiady, która odbyła się w minioną sobotę w sali wiejskiej w Pawłowicach, podsumowali tegoroczne rowerówki. Przygotowali zabawne skecze i konkursy, a panie najnowszą kolekcję mody ekologicznej. Były tańce i śpiewy, oraz podziękowania dla najaktywniejszych rowerzystów. Marek Nowak, „sprawca” rowerowego zamieszania w Pawłowicach, otrzymał podziękowania w formie piernikowego roweru.
ES
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu leszno24.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz