W Brennie już przed i jeszcze po wojnie, w wigilię Bożego Narodzenia chodziły gwiazdory, które odwiedzały tylko domy, gdzie były dzieci.
Biedne dzieci, bo od rana bały się i wyczekiwały wieczornego rozrachunku z rocznej grzeczności i pilności oraz znajomości pacierza. Rózgi nie żałowały, ale łakociami obdarowały.
Ale z biegiem lat Święty Mikołaj z miasta zawitał też na wieś, skąd wyparł poczciwe gwiazdory.
Jednak od 5 lat Rada Sołecka z sołtysem, breńskimi radnymi i lokalnymi ochotnikami, aby ocalić od zapomnienia gwiazdorowy obyczaj, przebierają się i wychodzą na wieś. W niedzielę przed świętami obchodzą wszystkie ulice. Wtedy przed domy wychodzą dzieci a nawet całe rodziny, ale spotkać się z dawnymi gwiazdorami. I tu rózgą postraszą, ale karmelek jest pewny.
Tegoroczny orszak liczył aż jedenastu gwiazdorów, który poprzedzał strażacki samochód z odtwarzanymi kolędami. Już zapadł adwentowy zmierzch, kiedy ucichła gwiazdorowi wrzawa.
Informacja nadesłana przez A. Solarczyk
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu leszno24.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz