17 lutego to Międzynarodowy Dzień Kota. Dlatego w niedzielę w Schronisku dla bezdomnych zwierząt w Henrykowie odbył się Koci Dzień Otwarty.
Na miejscu byli pracownicy oraz wolontariusze opiekujący się kotami. Opowiadali, jak wygląda dzień zwierzęcia w schronisku oraz zachęcali do pomocy kociakom. Sami dają dobry przykład. Pani Agnieszka ma 6 kociąt, dokarmia też koty wolno żyjące. Pani Nadia zajmuje się głównie sterylizacją kotów - dba o swoje, jak i bezpańskie koty. Obie pośredniczą w adopcjach, szukając opiekunów dla kotów w potrzebie. Niektóre nie poradzą sobie bez pomocy człowieka. To głównie koty po wypadkach, niektóre bez łapek.
- Są cudowne. Koty jak ludzie - każdy ma inny charakter, każdy pasuje do innego domu. Jedne będą nudziły się u osób starszych, inne przeciwnie - potrzebują spokoju i właśnie w takich domach będą się dobrze czuły, bo nie potrzebują się bawić, tylko przytulać. Są też koty - samotniki, które nie lubią się przytulać, ale przychodzi taki moment, że się przytulają - opowiada pani Nadia.
Obecnie w schronisku przebywa 25 kotów, trzy znalazły dom w ostatnich dniach. Czasami zagląda do nach pani Donata z dziećmi, która od jesieni jest wolontariuszką w schronisku.
- Dzieci chciały mieć kontakt ze zwierzętami. Łączymy pożyteczne z przyjemnym - mówiła podczas gdy jej syn Antek zabawiał się z kotkami. Wyprowadzają też psy do lasu na spacery.
Koci Dzień Otwarty to nie jedyna okazja, by zainteresować się ich losem i działaniami podejmowanymi w Lesznie dla ich dobra. Schronisko można odwiedzać każdego dnia. Zawsze można adoptować kotka.
Dlaczego warto?
- Dom bez kota to głupota - z humorem odpowiedziała pani Nadia, zachwalając kocie walory.
(kin) Fot. K. Zydorowicz