Pod pomnikiem u zbiegu ulic Lipowej i Starozamkowej w Lesznie pojawiły się wiązanki kwiatów i zapłonęły znicze.
- Spotykamy się w 107. rocznicę przejazdu przez Leszno i przybycia generała Józefa Hallera i jego żołnierzy do Kąkolewa - pierwszej stacji będącej w rękach Powstańców Wielkopolskich. Spotykamy się, aby oddać hołd generałowi Hallerowi i żołnierzom Błękitnej Armii, którzy zapisali się w historii walki o niepodległą Polskę. Dzisiejsze upamiętnienie jest wyrazem wdzięczności wobec tych, którzy walczyli o wolną Polskę oraz przypomnieniem, że niepodległość wymaga pamięci i odpowiedzialności kolejnych pokoleń - w poniedziałek, 20 kwietnia pod pomnikiem mówiła Ewa Rosik, radna Prawa i Sprawiedliwości.
Przypomniała, że inicjatorem powstania pomników Błękitnej Armii w Lesznie i generała Józefa Hallera w Kąkolewie był poseł Jan Dziedziczak, wówczas gdy był pełnomocnikiem rządu do spraw Polonii i Polaków za Granicą. Wczoraj był pod pomnikiem w Lesznie, by zapalić znicz.
- Naszym celem jest zachowanie pamięci o tych wydarzeniach, stąd nasze spotkanie. Liczymy, że z każdym rokiem będzie nas coraz więcej - dodała Ewa Rosik.
::photoreport{"type":"check-for-article","item":"12333"}
::addons{"type":"youtube","url":"https://youtube.com/shorts/zVLH1GjFMTQ"}
::news{"type":"see-also","item":"85416"}
::news{"type":"see-also","item":"85662"}
::news{"type":"see-also","item":"85647"}
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu leszno24.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz