Przez wiele miesięcy na siepomaga.pl prowadzono zbiórkę pieniędzy dla Tomka Smektały z Kłody. W trakcie poważnej choroby skorzystał z części pieniędzy przeznaczając je na koszty leczenia. Tomek zmarł 7 kwietnia tego roku. Dzisiaj siepomaga.pl przekazało, co stało się z pieniędzmi, które były dla niego zbierane. Żona Tomka, Justyna Smektała podjęła decyzję, że będą wsparciem leczenia Ani Mrówczyńskiej z Kalisza. Zabija ją jej własny kręgosłup.
Tomek Smektała miał nowotwór o nieznanym pochodzeniu z przerzutami do otrzewnej. Po kilkudziesięciu chemioterapiach w Polsce, zakwalifikował się na leczenie w Izraelu. Nie było refundowane, więc zaczęła się walka z czasem, ale udało się zebrać pieniądze na pierwszy zabieg daleko od kraju, a potem dzięki wielkiej determinacji i ofiarności darczyńców, zebrano fundusze na dalsze leczenie. Potem pan Tomek leczył się w Niemczech i Szwajcarii. Na każdym etapie walki z chorobą Tomasz Smektała z wielką nadzieją patrzył w przyszłość. Ciągle powtarzał: nie dam się.
Zmarł w nocy z 6 na 7 kwietnia 2026 roku.
Na siepomaga.pl pozostały pieniądze na leczenie i rehabilitację, z których Tomek nie zdążył skorzystać. Justynie Smektale zależało, by zostały one przeznaczone na leczenia osoby, którą wskaże. Fundacja wyraziła na to zgodę.
- Bardzo chciałam pomóc "drugiemu Tomkowi", mężczyźnie w podobnym wieku jak mój mąż i z podobną historią. Ale kiedy w telewizyjnej "Sprawie dla reportera" obejrzałam program o Ani z Kalisza, poczułam ucisk w sercu. Od razu wiedziałam, że do niej powinny trafić pieniądze, które były zbierane na leczenia mojego Tomka.

12-letnia Ania z Kalisza ma bardzo poważną skoliozę oraz inne schorzenia. Problemy nawarstwiają się. Obecnie największym problemem jest lewa nerka, która przestała całkowicie pracować i stała się zagrożeniem dla jedynej zdrowej nerki. Nawracające infekcje mogą doprowadzić do jej uszkodzenia. Dodatkowo chora nerka jest bardzo powiększona i uciska na inne narządy - wątrobę i żołądek, powodując kolejne problemy zdrowotne. Ania obecnie przebywa na leczeniu w Barcelonie.
- Kwota, której potrzebują rodzice Ani, by ją ratować, to prawie tyle ile zostało na koncie Tomka. Myślę, że mój mąż cieszyłby się z mojej decyzji. Nasza córka jest w podobnym wieku.
Fundacja siepomaga.pl opublikowała podziękowania rodziców Ani.
"Jak w kilku zdaniach opisać gest, który przekracza wszystko, co można sobie wyobrazić? Nam zabrakło słów... Jesteśmy niesamowicie wzruszeni, że rodzina śp. Tomasza w tak trudnej sytuacji odnalazła w sobie tyle siły, by przekazać na naszą zbiórkę niewykorzystane środki.I to właśnie teraz, gdy dowiedzieliśmy się, że oprócz operacji kręgosłupa, Anusia musi przejść jeszcze operację nerki. Koszty diametralnie wzrosły, a Wasze wsparcie dało nam poczucie bezpieczeństwa. Dziękujemy!".
::news{"type":"see-also","item":"88139"}
::news{"type":"see-also","item":"88112"}
::news{"type":"see-also","item":"88172"}
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu leszno24.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz