Sport

Zamknij

Trener i żużlowcy Fogo Unii Leszno przed piątkową inauguracją rozgrywek PGE Ekstraligi

Tekst i fot. D. Cegielski 17:34, 08.04.2026 Aktualizacja: 17:59, 08.04.2026
Skomentuj Fogo Unia Leszno przed piątkową inauguracją rozgrywek PGE Ekstraligi

Już tylko godziny dzielą żużlowców Fogo Unii Leszno od powrotu na tory PGE Ekstraligi. Inauguracyjny pojedynek z Krono-Plast Włókniarzem Częstochowa czeka ich w najbliższy piątek, 10 kwietnia o godzinie 18.

To spotkanie otworzy tegoroczne rozgrywki ekstraligowe w Polsce. Jak podchodzą do potyczki z popularnymi "Lwami" i całego ligowego sezonu przedstawiciele leszczyńskiego klubu? O tym mówili podczas środowej konferencji prasowej, jaka odbyła się przy Strzeleckiej.

Okres przygotowawczy przepracowaliśmy bardzo solidnie. Zawodnicy wykorzystali go w stu procentach i najeździli się u siebie dużo. Jestem zatem spokojny o postawę chłopaków - powiedział Rafał Okoniewski, menedżer drużyny.

"Byki" potrenowały jeszcze w środę, a pierwszy mecz czeka drużynę w piątkowy wieczór o godzinie 18.

Nikogo nie lekceważmy, bo to PGE Ekstraliga i słabych drużyn tutaj nie ma. Do każdego podchodzimy z bojowym nastawieniem i mocno zdeterminowani, czy to będzie Toruń czy Częstochowa.

Celem "Byków" na sezon 2026 jest awans do fazy play-off.

Ja nie chciałbym wypaść w tym nowym sezonie gorzej niż w poprzednim i marzę o powtórzeniu średniej biegopunktowej z rozgrywek 2026, choć wiadomo, że teraz to wyższa półka, bo PGE Ekstraliga - wyznał Grzegorz Zengota.

Popularny "Zengi" przyznał, że nie dokonał istotnych zmian dotyczących sprzętu i nadal będzie korzystał z usług Petera Jonesa. 

Pierwszy poważny sezon w krajowej elicie czeka Kacpra Manię.

Na pewno to będzie coś innego niż przed rokiem, bo awansowaliśmy do PGE Ekstraligi. Stres zatem będzie, ale będę robił wszystko, by jego skutki były jak najmniejsze. Mam wokół wielu bardzo doświadczonych kolegów w drużynie, podpatruję ich i uczę się od nich. 

Junior "Byków" dobrze ocenił pracę swojego nowego teamu, w którym znalazł się Damian Baliński oraz nowy mechanik Rafał Lochman, który wcześniej pracował u Jasona Doyle'a.

Z optymizmem podchodzi też do nowych rozgrywek kapitan leszczyńskiej drużyny. Jak ocenił swoją dyspozycję po kontuzji?

Z czasem jest coraz lepiej. Nie można jednak powiedzieć, że nie ma żadnych śladów po kontuzji, bo po takim urazie długo dochodzi się do siebie. Na pewno łatwiej mi się jeździ niż chodzi, więc pod tym względem nie jest źle. Na pewno to, że wcześnie wyjechaliśmy na tor i mogliśmy solidnie potrenować działa na moją korzyść - powiedział Janusz Kołodziej. 

On będzie w tym sezonie korzystał z usług Ashleya Hollowey'a. Dodał też pewną zagadką dla niego oraz wielu innych zawodników są nowe, dętkowe opony.

Cały czas uczymy się ich, a póki co nie wiemy jak będą się zachowywały przy wysokich temperaturach.

::reaction{"type":"full","item":"85251"}

::news{"type":"see-also","item":"85209"}

::news{"type":"see-also","item":"85203"}

::news{"type":"see-also","item":"85182"}

 

(Tekst i fot. D. Cegielski)
Dalszy ciąg materiału pod wideo ↓

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
Nie przegap żadnego newsa, zaobserwuj nas na
GOOGLE NEWS
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze

komentarze (0)

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz


Dodaj komentarz

🙂🤣😐🙄😮🙁😥😭
😠😡🤠👍👎❤️🔥💩 Zamknij

Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu leszno24.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz

0%