Dla Tomka Smektały z Kłody rozpoczął się kolejny rok leczenia, które podsumował poruszającymi słowami.
Od 2023 roku pan Tomek toczy nierówną walkę z nowotworem o nieznanym punkcie wyjścia, z przerzutami do otrzewnej. W Polsce był operowany i został poddany 43 chemioterapiom.
Został zakwalifikowany do zabiegu PIPAC - dootrzewnej chemioterapii wykonywanej laparaskopowo. Leczenie odbywało się w Izraelu. Każdy pobyt w tym kraju był jednak związany ze stresem spowodowanym nalotami, koniecznością ukrywania się w schronach i odwoływanymi lotami. To dodatkowo obciążało psychicznie i fizycznie wyczerpany organizm Tomka Smektały.
W grudniu 2025 roku Tomek Smektała pojechał do Niemiec na leczenie komórkami dendrytycznymi.
- Na razie nie zapeszamy, ale w planach mamy również dodatkowe leczenie w Szwajcarii oraz prawdopodobnie kolejną wizytę w Niemczech. To znów koszty, ale Tomek nie poddaje się. Walczy! - mówi żona Justyna.
Tomka Smektałę można wesprzeć biorąc udział w licytacjach, linki TUTAJ i TUTAJ.
Kolejny rok, ciąg dalszy walki, szukanie ratunku. Wiele miesięcy smutku, łez i strachu. W ciszy. W biegu. W drodze. W swoim kraju i poza nim.
W spokoju i w obliczu wojny.
Długie trasy na leczenie. Nieprzespane noce. Ciągle w biegu....
Strach, którego nie widać.
Nadzieja, której nie wolno zgubić.
Codzienna walka o każdy oddech i każdy grosz. O każde jutro. O każdy zwyczajny dzień.
A jednak – bez narzekania. Bez skarg. Z podniesioną głową.
Bo jest miłość do życia.
Bo jest wola, by się nie poddać.
Bo przeszło się więcej niż wielu może sobie wyobrazić.
Choć los – jakby było mało – wciąż dokłada kolejne ciężary. Czasem odbiera spokój. Czasem podcina skrzydła. Czasem zamiast wsparcia daje presję.
Najbardziej boli wtedy nie choroba…,
ale brak zrozumienia, gdy sił jest już tak niewiele.
Bo czasem jedno dobre słowo potrafi uratować więcej niż tysiąc wymagań.
Mimo, że ktoś próbuje ocenić, podważyć, powiedzieć, że nie dasz rady i Ci coś udowodnić...
... że ktoś patrzy i próbuje uczynić człowieka „niezdolnym” do walki…
każdego dnia daje się z siebie wszystko.
W domu. W pracy. W ciszy.
I choć bywa, że serce pęka po cichu… znów się wstaje. Otrzepuje. I idzie dalej. Po walkę. O każdy dzień. O życie.
[REAKCJA]83528[/REAKCJA]
[ZT]83534[/ZT]
[ZT]83522[/ZT]
[ZT]83462[/ZT]
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu leszno24.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz