Kilka rodzin musiało się wyprowadzić z bloku na osiedlu Jagiellońskim w Kościanie. W jednym z mieszkań wybuchł pożar. Ogień całkowicie zniszczył to mieszkanie, a dwa są uszkodzone. W szpitalu, w ciężkim stanie znajduje się poparzony mężczyzna.
Do pożaru doszło w czwartek, 26 lutego około godz. 10. Paliło się mieszkanie na III piętrze, w którym byli dwaj mężczyźni - ojciec i syn. Pierwszy z nich w wieku 86 lat, drugi 61 lat.
- Pożar najpierw pojawił się w pokoju i rozprzestrzenił się niemal na całe mieszkanie - mówi młodszy kapitan Dawid Kryś, oficer prasowy komendant powiatowego PSP w Kościanie. - Obaj mężczyźni zdążyli wyjść z mieszkania, ale młodszy z nich doznał poważnych poparzeń twarzy i rąk oraz wewnętrznych dróg oddechowych. Został przewieziony do szpitala w Kościanie, następnie do lecznicy specjalizującej się w leczeniu poparzeń w Gryficach. Do szpitala trafił także na przebadanie starszy z mężczyzn.
W tej klatce schodowej jest 10 mieszkań, w których przebywały 22 osoby. Trzynaścioro z nich wyszło na zewnątrz budynku, reszta pozostała w mieszkaniach i była bezpieczna.
Częściowo uszkodzone zostało mieszkanie sąsiednie oraz znajdujące się na II i IV piętrze. Jedna z rodzin otrzymała od Urzędu Miasta Kościana mieszkanie kryzysowe. Pożar gasili zawodowi strażacy z Kościana oraz OSP Kościan i Gorzyce. Przyczyna pożaru pozostaje nieznana, określi ją biegły.
W związku z pożarem, który zwłaszcza ze względu na obrażenia odniesione przez 61-latka, okazał się rodzinną tragedią, bliscy poszkodowanych założyli zbiórkę pieniędzy na portalu zrzutka.pl.
W opisie zbiórki czytamy:
Ogień zabrał naszemu tacie Romanowi Potokowi i bratu Jarkowi Potokowi dach nad głową, zdrowie i wszelkie dobra materialne znajdujące się w mieszkaniu. Obecnie w Szpitalu Specjalistycznym w Gryficach w ciężkim stanie przebywa Jarosław, walcząc o życie. Modlimy się o Jego powrót do zdrowia.
Mieszkanie wymaga gruntownego oczyszczenia, generalnego remontu oraz zakupu niezbędnych do życia przedmiotów.
W zasadzie Roman i Jarosław zostali bez niczego. Zebrane środki zostaną przeznaczone na remont, zakup ubrań, wyposażenie mieszkania oraz niezbędne leczenie i rehabilitację poszpitalną dla Jarosława Potoka, a także m.in. pomoc psychologiczną.
Nasz tata, Roman Potok całe życie spędził w służbie innym. Przez 51 lat pracował jako nauczyciel i wychował wiele pokoleń młodych ludzi, a także od 1963 r. działał jako harcerz i społecznik. Niecały rok temu zmarła jego ukochana żona, Jolanta Potok. Dziękujemy za każdą wpłatę, bo przybliży ona do odbudowy życia i powrotu do normalności.
W poniedziałek, 2 marca około godz. 14 na zbiórce było około 57 tysięcy złotych.







[REAKCJA]83948[/REAKCJA]
[ZT]83954[/ZT]
[ZT]83921[/ZT]
[ZT]83909[/ZT]
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu leszno24.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz