W świecie angielskiego futbolu luty 2026 roku zapisze się jako czas wielkich przetasowań i taktycznych szachów. Po zakończeniu 26. kolejki Premier League, analitycy sportowi oraz superkomputery zajmujące się przewidywaniem wyników zgodnie twierdzą: walka o najwyższe cele wkracza w decydującą fazę, a obecny układ tabeli może wkrótce przejść drastyczną metamorfozę. Choć Arsenal Londyn wciąż dzierży fotel lidera, to grupa pościgowa oraz zespoły z „drugiego szeregu” wykazują formę, która każe sądzić, że nadchodzące tygodnie przyniosą spektakularne awanse.
Sprawdzamy, jakie są najnowsze przewidywania dotyczące formy zespołów i które drużyny mają największy potencjał, by poprawić swoje obecne rankingi Premier League w decydującym sprincie sezonu.
Jednym z najgorętszych tematów w studiach telewizyjnych jest nagły skok formy Manchesteru United. Pod wodzą Michaela Carricka, który tchnął w zespół nowego ducha, „Czerwone Diabły” zanotowały serię czterech zwycięstw z rzędu (stan na połowę lutego). Eksperci portalu Goal oraz analitycy AI przewidują, że United mają aż 21% szans na wskoczenie do czołowej trójki przed końcem sezonu, co jeszcze dwa miesiące temu wydawało się niemożliwe.
Równie interesująco wygląda sytuacja Chelsea. Mimo że „The Blues” zajmują obecnie 5. lokatę, ich wskaźniki xG (goli oczekiwanych) oraz stabilizacja defensywy po zimowych transferach (m.in. Jamie Gittens) sugerują, że są oni głównym kandydatem do wyprzedzenia Aston Villi. Jeśli chcesz śledzić, jak każda bramka wpływa na wirtualną tabelę, warto sprawdzać wyniki na żywo Superscore, gdzie dane aktualizowane są w czasie rzeczywistym.
Najnowsze symulacje superkomputerów, biorące pod uwagę trudność pozostałego terminarza, wskazują na dwa zespoły, które mogą zanotować największy awans w rankingach Premier League:
1. Everton: Choć „The Toffees” zajmują obecnie miejsce w środku stawki, ich statystyki defensywne są jednymi z najlepszych w lidze. Eksperci prognozują, że zespół z Liverpoolu może zakończyć sezon nawet na 7. lub 8. pozycji, co byłoby ich najlepszym wynikiem od lat.
2. Brentford: Keith Andrews wykonuje na Gtech Community Stadium tytaniczną pracę. Po ostatnich zwycięstwach nad potęgami takimi jak Arsenal czy Newcastle, Brentford jest typowany jako zespół, który na stałe zagości w górnej połowie tabeli, spychając niżej m.in. Brighton.
Z drugiej strony, eksperci ostrzegają przed spadkiem formy beniaminka z Sunderlandu. Mimo ambitnej postawy, wąska kadra i narastające zmęczenie mogą sprawić, że „Czarne Koty” osuną się o kilka pozycji w dół rankingu przed majowym finałem.
Prognozy nie oszczędzają również dołu tabeli. Podczas gdy Wolverhampton i Burnley są przez większość analityków skazywani na spadek, prawdziwa bitwa o awans w rankingu „bezpieczeństwa” toczy się między Nottingham Forest a West Hamem. Superkomputer daje „Młotom” 65% szans na ucieczkę ze strefy spadkowej, głównie dzięki doświadczeniu menedżera i powrotom kluczowych graczy po kontuzjach.
(proszę umieścić tutaj tabelkę dodana w specjalnych uwagach do Wydawcy)
Eksperci podkreślają, że kluczowym czynnikiem w marcu i kwietniu będzie logistyka. Zawodnicy walczący o miejsca w kadrach na nadchodzący mundial w USA mogą odczuwać dodatkową presję, co wpłynie na formę klubową. Drużyny z mniejszą liczbą reprezentantów narodowych, takie jak wspomniany wcześniej Everton czy Bournemouth, mogą wykorzystać ten czas na zebranie cennych punktów i skok w rankingach.
Najbliższe tygodnie zweryfikują te odważne prognozy. Premier League 2025/26 po raz kolejny udowadnia, że rankingi to tylko liczby, a prawdziwa magia dzieje się na boisku, gdzie jeden gol w doliczonym czasie gry może zmienić losy całego sezonu. Ostateczne rozstrzygnięcia poznamy już wkrótce, a każda kolejna kolejka będzie niczym finał dla zespołów z obu końców stawki. W tej lidze nie ma miejsca na błędy, ponieważ o ostatecznym sukcesie lub bolesnym spadku mogą zdecydować detale, których nie przewidzi nawet najbardziej zaawansowany algorytm.