Fot. Materiał Partnera
Przedsiębiorstwo Rolne Długie Stare sp. z o.o. zostało Najlepszym Producentem Bydła Mięsnego roku 2025 w kategorii Hodowca. Nagrodę - dyplom i okazałą statuetkę, odebrał prezes Marek Lorych podczas XII Międzynarodowego Forum Wołowiny w Warszawie, a wręczał ją Stefan Krajewski, minister rolnictwa i rozwoju wsi.

Konkurs organizuje Polskie Zrzeszenie Producentów Bydła Mięsnego i jest on uznawany za najważniejszy i najbardziej prestiżowy w branży wołowiny w Polsce. Promuje najlepsze gospodarstwa, wysoki poziom produkcji, najwyższą jakość i innowacyjność.
- Nagrodę dedykuję naszym pracownikom, którzy swoją pracą i zaangażowaniem od prawie 20 lat realizują ten kierunek produkcji. Bardzo im za to dziękuję - mówi prezes Marek Lorych.

Fot. Marek Lorych, prezes Przedsiębiorstwa Rolnego Długie Stare sp.z o.o.
odbiera statuetkę Hodowcy Roku 2025 od Stefana Krajewskiego, ministra rolnictwa i rozwoju wsi.

Odwiedziliśmy fermę i spotkaliśmy się z jej kierownikiem i zootechnikiem Tomaszem Kokocińskim oraz głównym hodowcą w całej spółce Witoldem Glapą.

- Zaczęło się od zakupu 45 jałówek do wycielenia z Francji, co było wówczas sporym wydatkiem finansowym dla przedsiębiorstwa - mówi Tomasz Kokociński. W kolejnych latach sprowadzano kolejne jałówki oraz buhaje. Niemal cała hodowla w Gołanicach opiera się obecnie na rasie limousine, której nazwa pochodzi od regionu Limousin we Francji i jest to jedna z najpopularniejszych ras mięsnych na świecie. Zwierzęta są czerwonobrunatne, odporne na warunki atmosferyczne, długowieczne, a ich mięso jest wysokiej jakości, chude i delikatne.
- Teraz na fermie mamy 480 sztuk bydła, ale za chwilę zaczną się wycielenia, więc będzie ich dużo więcej. Jesteśmy też w ciągłej sprzedaży materiału hodowlanego, więc liczba zwierząt wciąż się zmienia. Ponieważ hodowla odbywa się tylko w budynkach, krowy nie są wypuszczane na pastwisko, to możemy ich mieć tutaj około 600 sztuk, bo tyle mamy miejsca - dodaje kierownik.
Na fermie są 4 budynki inwentarskie i 2 magazyny. Oprócz kierownika pracuje tutaj 4 pracowników - dwóch przy bydle, dwóch uprawia należące do gospodarstwa pola. Są też takie dni, kiedy cała załoga zaangażowana jest w oborach - gdy są np. szczepienia, badania, kolczykowanie.


- Jesteśmy nastawieni przede wszystkim na hodowlę bydła. W 70-80 procent zwierzęta, które się tutaj rodzą - jałówki, krowy i buhaje, są sprzedawane jako materiał hodowlany rolnikom indywidualnym i nie tylko - tłumaczy Witold Glapa. - Myślę, że na tytuł Hodowcy Roku 2025 zasłużyliśmy wieloletnią pracą i sprzedażą naszego bydła dalej. I nie chodzi tutaj o ilość, ale o jakość. Wiele gospodarstw w całym kraju ma nasz materiał hodowlany, wiele hodowli jest opartych na naszej genetyce. Obecnie dla wielu gospodarstw, które chcą mieć bardzo dobry materiał hodowlany, jesteśmy pierwszym wyborem. Hodowcy do nas wracają, a to świadczy o tym, że doceniają naszą genetykę, że ona się sprawdza w ich hodowli.
- Nasz materiał genetyczny krąży po całym kraju, począwszy od Warmii i Mazur, aż po Jelenią Górę, nawet w Karpaczu - w Karkonoskim Parku Narodowym, będzie chodził nasz buhaj. Jesteśmy w pomorskim i zachodniopomorskim. Niedługo będziemy sprzedawać dużą partię jałówek do zacielenia i cielnych w okolice Katowic - dodaje pan Tomasz.
Gołanicka ferma każdego roku zdobywa też nagrody i wyróżnienia na wystawach bydła zarówno regionalnych, jak też krajowych. Dorobiła się czempionów i superczempionów. W połowie czerwca sztuki z Gołanic będą się prezentować na XXXI Regionalnej Wystawie Zwierząt Hodowlanych w Sielinku koło Opalenicy.


Fot. Wizyta na fermie w Gołanicach , z-cy Dyrektora KOWR Lucjana Zwolaka, prezesa Marka Lorycha oraz jego zastępcy Grzegorza Martyn.