Tegoroczny cykl Speedway Grand Prix zapowiada się bardzo atrakcyjnie dla kibiców Fogo Unii Leszno. Wszystko za sprawą Nazara Parnitskyi'ego, który wystąpi w tych elitarnych rozgrywkach. Ukraiński mistrz świata juniorów zastąpi w nim Taia Woffindena, który zrezygnował ostatecznie z przyznanej mu wcześniej "dzikiej karty".
W stawce Grand Prix 2026 tradycyjnie znalazło się 15 czołowych żużlowców świata. Trzon cyklu tworzą zawodnicy, którzy wywalczyli kwalifikację dzięki wynikom sportowym w poprzednim sezonie, uzupełnieni przez uczestników turniejów eliminacyjnych oraz posiadaczy „dzikich kart”.
Wśród faworytów ponownie wymienia się Bartosza Zmarzlika, który stanie przed szansą powiększenia swojego dorobku mistrzowskiego - jako pierwszy w historii - do siedmiu tytułów. Groźnymi rywalami pozostają m.in. Australijczycy Brady Kurtz i Jack Holder, Brytyjczycy Daniel Bewley i Robert Lambert, Szwed Fredrik Lindgren i Duńczyk Leon Madsen. Polscy kibice liczą też na wracającego do elity Patryka Dudka oraz Dominika Kuberę. W stawce jest jeszcze debiutujący jako stały uczestnik Kacper Woryna.

Młody Ukrainiec, związany z Fogo Unią Leszno, jeszcze niedawno rywalizował w juniorskich rozgrywkach, gdzie uchodził za jeden z największych talentów swojego pokolenia. Potwierdził to w minionym sezonie sięgając po złoto w Indywidualnych Mistrzostwach Świata Juniorów.
Jego awans do cyklu Grand Prix nastąpił w nieoczekiwanych okolicznościach – po wycofaniu się z rywalizacji Taia Woffindena, który zrezygnował ostatecznie z "dzikiej karty" przyznanej przez organizatorów.
Dla Parnitskyi’ego będzie to największe wyzwanie w dotychczasowej karierze. Starty przeciwko najbardziej doświadczonym zawodnikom świata oznaczają konieczność szybkiej adaptacji do najwyższego poziomu rywalizacji. Jednocześnie to ogromna szansa na zaistnienie w światowej czołówce.
- Nie chcę narzucać sobie zbyt wielkiej presji. Przede wszystkim mam zamiar pokazać się jak najlepiej, a co z tego wyjdzie to zobaczymy po sezonie. Na pewno nie mam nic do stracenia, a mogę tylko zyskać. Większość rywali znam ze startów w PGE Ekstralidze oraz ze Szwecji i Danii, gdzie potrafiłem z nimi powalczyć jak równy z równym. Nie obawiam się zatem rywalizacji z nimi, choć wiadomo, jak trudna jest rola debiutanta - tak o swoich nadziejach związanych ze startem w SGP mówił nam Nazar Parnitskyi.
W Lesznie jedyną "niezadowoloną" z tego faktu osobą może być Rafał Okoniewski. Trenerowi Leszczynian znów przyjdzie bowiem przeżywać nerwowe chwile - w obawie przed ewentualną kontuzją Nazara - w sobotnie wieczory, gdy jego podopieczny będzie walczył o punkty w SGP.
Cykl Grand Prix 2026 obejmie dziesięć turniejów rozgrywanych od wiosny do jesieni. Tradycyjnie zawodnicy rywalizować będą na dobrze znanych sobie obiektach, a jedyną nową areną będzie Łódź. Zmagania w IMŚ rozpoczną się 2 maja w niemieckim Landshut, a zakończą 26 września w Toruniu.
Nowym rozdziałem dla cyklu jest także zmiana promotora. Od sezonu 2026 nowym promotorem cyklu Speedway Grand Prix (SGP, SGP2, SGP3, SGP4 oraz SON/SWC) jest brytyjska firma Mayfield Sports Events Ltd, która zastąpiła Warner Bros. Discovery. Tak będzie do 2031 roku.
02.05 – Landshut (Niemcy)
23.05 – Praga (Czechy)
05-06.06 – Manchester (Wielka Brytania)
20.06 – Wrocław (Polska)
11.07 – Malilla (Szwecja)
01.08 – Łódź (Polska)
08.08 – Ryga (Łotwa)
12.09 – Vojens (Dania)
26.09 – Toruń (Polska)

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu leszno24.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz