W poniedziałek odbyły się w Lesznie uroczystości upamiętniające 20 osób, które 21 października 1939 roku zginęły pod murem aresztu na placu Kościuszki.
- Wiedzieli, że idą na śmierć - mówił prezydent Leszna Tomasz Malepszy pod tablicą, na której wypisane są nazwiska wszystkich rozstrzelanych przez Niemców.
To byli mieszkańcy Leszna i okolic, w różnym wieku, różnych profesji. Zginęli za to, że byli Polakami. Podobne mordy odbyły się w tych dniach także w innych miejscowościach.
W poniedziałkowych uroczystościach wzięli udział samorządowcy, przedstawiciele organizacji społecznych, ale przede wszystkim bliscy ofiar, a także młodzież. Wszyscy zebrali się na placu Kościuszki, w miejscu gdzie doszło do rozstrzelania, gdzie dziś jest tablica. Odśpiewano hymn narodowy, było przemówienie prezydenta, złożono kwiaty, zapalono znicze. Wspóllna modlitwa rodzin odbyła się też nad mogiłą, gdzie spoczęli zamordowani przy alejce 21 Października. W intencji ofiar przed południem odprawiono mszę świętą.
lm, Fot. E. Baldys
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu leszno24.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz