Pojedynek zapowiadany jako walka wieczoru podczas Mercedes-Benz Frączak Boxing Night pomiędzy Przemysławem Opalachem a Naserem Ferizovicem z Holandii zakończył się w trzeciej rundzie po dyskwalifikacji tego drugiego za odpychanie sędziego. Rzeczywistą walką wieczoru okazała się ta ostatnia, gdzie z wielką determinacją Tomasz „Zadyma” Gromadzki walczył z bardzo sympatycznym Janu Makriado Cruzem z Portugalii.
Cruz jest byłym kulturystą. Jego perfekcyjnie wyrzeźbione mięśnie nie opierały się jednak ciosom niesamowicie dynamicznego Gromadzkiego. Jednym z nich posłał czarnoskórego kiks boksera za liny. Wydawało się wówczas, że ten już nie wróci na ring, gdyż po uderzeniu w stół sędziowski sprawiał wrażenie mocno zamroczonego. Stanął jednak do dalszej walki i nawet zaczął w pewnym momencie poważnie zagrażać Polakowi, jednak ten dopełnił swojego dzieła. Mocno uderzając przeciwnika w nogę sprawił mu tak silny ból, że ten mimo ogromnych ambicji poddał się w trzeciej rundzie.
(JAC) fot. (JAC)
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu leszno24.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz