Ponad trzy godziny trwał finał Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy na Rynku w Lesznie. Choć było zimno, to jednak atmosfera była bardzo gorąca, przede wszystkim podczas licytacji.
Imprezę na Rynku organizowało miasto, w tym przede wszystkim Wydział Promocji i Rozwoju, we współpracy z wieloma partnerami. Wokół ratusza można było podziwiać piękne samochody, wszystkie z naklejkami 34. finału WOŚP i jakże wymownym hasłem "A My? Robimy swoje".
Na scenie prezentowali się lokalni artyści. Ciepłe napoje i ciasto serwowały radne i radni Leszna. W Bibliotece Ratuszowej były teatrzyk dla najmłodszych oraz gry i zabawy z Centrum Aktywności Twórczej. W ogromnym namiocie można było za datki na WOŚP kupić mnóstwo gadżetów ufundowanych przez lokalne firmy, instytucje i osoby prywatne. Patryk Józefowicz, przewodniczący Rady Miejskiej Leszna przygotował swoją akcję - oferował rzuty do kosza, a za każde trafienie obiecał 1 zł do orkiestrowej puszki.
Było ich sporo, my podajemy kilka, których byliśmy świadkami. Lot balonem z Leszczyńskim Klubem Balonowym został wylicytowany za 1500 zł. Także za 1500 zł poszedł trening z drużyną Futsal Leszno. Za 700 zł sprzedano koszulkę z podpisami żużlowców Unii Leszno, za 300 zł - zwiedzanie ratusza z miejskim konserwatorem zabytków, za 950 zł - przejażdżkę rowerową z prezydentem Grzegorzem Rusieckim, a za 750 zł - przejażdżkę po Lesznie z grupą AMC fordem mustangiem VII generacji.
[FOTORELACJA]11930[/FOTORELACJA]
[WIDEO]2141[/WIDEO]
[REAKCJA]82708[/REAKCJA]
[ZT]82699[/ZT]
[ZT]82702[/ZT]
[ZT]82705[/ZT]
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu leszno24.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz