Zamknij

Zielone paliwo zastąpi węgiel

10:47, 07.06.2021 | Materiał partnera
Skomentuj

Rozmowa z Krzysztofem Majchrzakiem, prezesem Miejskiego Przedsiębiorstwa Energetyki Cieplnej sp. z o.o. w Lesznie.

- Parę miesięcy temu zapowiadaliśmy w naszej gazecie wielkie zmiany w Miejskim Przedsiębiorstwie Energetyki Cieplnej. Leszczyńska ciepłownia zmierza w kierunku mocno ekologicznym. Węgiel ma zastąpić zielone paliwo, czyli zrębki drewna. Na jakim etapie tych zmian jesteśmy?

- W zeszłym roku złożyliśmy wniosek o dotację w ramach Funduszy Norweskich oraz wniosek o pożyczkę uzupełniającą na realizację nowego bloku kogeneracyjnego, czyli biogazowego kotła wytwarzającego parę wodną i turbinę napędzającą generator prądu.
Wniosek o dotację przeszedł pozytywnie ocenę formalną i pierwszy etap oceny merytorycznej. W tej chwili trwa procedura drugiego etapu oceny merytorycznej wniosku. Czekamy z niecierpliwością na zakończenie tego etapu oceny wniosku mając nadzieję na uzyskanie dotacji w wysokości 45%. Bez uzyskania tego dofinansowania realizacja inwestycji będzie bardzo trudna ponieważ tak duże zadania bez zewnętrznego wsparcia nie będzie do udźwignięcia przez naszą Spółkę. Wiadomo jednak, że złożonych jest wiele wniosków i konkurencja jest duża. Mamy jednak nadzieję, że uda się nam pozyskać te środki finansowe.

- Dziś cały świat mówi o ochronie klimatu, o ograniczeniu emisji dwutlenku węgla do atmosfery. Idziemy więc w tym samym kierunku. O ile mniej węgla będziemy spalać w przyszłości?

- Wdrożenie projektu pozwoli na ograniczenie spalania węgla o około 50%.

- Unia Europejska narzuca krajom członkowskim drakońskie zasady nakazujące ograniczenie emisji dwutlenku węgla. Wszyscy więksi energetycy, także leszczyński MPEC, muszą płacić za wrzucanie do atmosfery tego trującego gazu. Jak wzrastały ceny prawa do emisji i co przewiduje pan w przyszłości?

- Koszt zakupu uprawnień do emisji dwutlenku węgla z roku na rok wzrasta. Ceny uprawnień do emisji dwutlenku węgla przekraczają już poziom 50 euro za tonę. Jeszcze przed rokiem było to ledwie 20 euro za tonę. Jeszcze większe wrażenie robi porównanie obecnych cen do tych sprzed 4 lat, które kształtowały się na poziomie ok. 5 euro za tonę. Od początku 2021 r. ceny biją rekord za rekordem, a końca zwyżek nadal nie widać. Zagraniczni eksperci przewidują, że stawkę 70 euro za tonę CO2 możemy zobaczyć jeszcze przed 2030 r. Cena 40 euro za tonę wyemitowanego dwutlenku węgla była jak dotąd psychologiczną barierą, której przekroczenia nie spodziewano się w tej dekadzie.
Polski rząd przy tworzeniu długofalowej polityki energetycznej państwa, którą zatwierdził w tym roku założył, że uprawnienia osiągną taką wartość dopiero w 2040 r. Tymczasem bariera ta już została przełamana. Impulsem, który już pod koniec 2020 r. zapoczątkował rajd w górę notowań, było zatwierdzenie bardziej ambitnych celów redukcji emisji w UE o co najmniej 55 proc. do 2030 r. To był sygnał, że podaż uprawnień w tej dekadzie będzie się szybko kurczyć. W przypadku handlu emisjami nie działa system naturalnego regulowania ceny, jaki funkcjonował w przypadku systemu wsparcia odnawialnych źródeł energii w Polsce. Gdy cena zielonych certyfikatów na rynku była zbyt wysoka, producenci mogli płacić opłatę zastępczą. W handlu emisjami alternatywą dla kupowania uprawnień do emisji jest zapłata kary w wysokości 100 euro/t.
Myślę, że sytuacja już dojrzała do tego, że konieczne jest wdrożenie przez Komisję Europejską działań, które sprowadzą poziom uprawnień do naturalnego, rynkowego poziomu.

- Słowem, gdybyśmy nie podjęli tej ważnej inwestycji, cena ogrzewania naszych mieszkań i ciepłej wody gwałtownie by rosła.

- Koszt zakupu uprawnień emisji dwutlenku węgla jest jedną ze składowych kosztów operacyjnych działalności Spółki. Wzrost cen uprawnień ma więc bezpośredni wpływ na wzrost kosztów produkcji energii cieplnej.

- Kiedy się rozpocznie i kiedy zakończy?

- Realizacja inwestycji jest jednak uzależniona od pozytywnego rozpatrzenia naszych wniosków. Wszelkie terminy uzależnione są tym, kiedy zakończą się procedury weryfikacyjne i nastąpi podpisanie stosownych umów na dofinansowanie inwestycji. Jak już wcześniej wspomniałem, procedura weryfikacji merytorycznej wniosku o przyznanie dotacji nie została jeszcze zakończona. Planujemy uzyskanie prawomocnego pozwolenia na budowę, obejmującego 100% zakresu inwestycji, w styczniu 2022 roku. Zakończenie realizacji inwestycji planujemy na styczeń 2023 roku.

- Po zrealizowaniu tej inwestycji nasza ciepłownia uzyska status Efektywnego Systemu Ciepłowniczego. Co to oznacza i jakie warunki należy spełnić, by wejść do tego elitarnego grona?

- Zgodnie z definicją zawartą w Ustawie o efektywności energetycznej, systemy ciepłownicze, w których do produkcji ciepła lub chłodu wykorzystuje się co najmniej w 50% energię ze źródeł odnawialnych lub w 50 % ciepło odpadowe lub w 75% ciepło pochodzące z kogeneracji lub w 50%. wykorzystuje się połączenie ww. energii i ciepła to systemy ciepłownicze efektywne energetycznie. Po uruchomieniu nowego układu kogeneracyjnego leszczyński system ciepłowniczy zyska status systemu ciepłowniczego efektywnego energetycznie ponieważ produkcja ciepła w kogeneracji i z odnawialnych źródeł energii wypełni warunki do statusu systemu efektywnego energetycznie, gdyż ciepło wytworzone łącznie w kogeneracji (istniejący gazowy blok kogeneracyjny) i pochodzące ze źródeł odnawialnych (projektowany blok biomasowy) stanowi ponad 60%.

- Jaki wpływ na przyszłość Spółki, jej funkcjonowanie i rozwój, ma ta inwestycja?

- Ograniczenie emisji szkodliwych substancji, poprawa jakości powietrza w naszym mieście, znaczące zmniejszenie spalania węgla, znaczące zmniejszenie emisji CO2 do atmosfery, oszczędzanie surowców w procesie kogeneracji - takie efekty możemy osiągnąć dzięki tej inwestycji. Jednak głównym i podstawowym celem realizacji przedsięwzięcia jest uzyskanie statusu efektywnego systemu ciepłowniczego, co dla Spółki oznacza „być albo nie być”. Aby się rozwijać i pozyskiwać środki na modernizację systemu ciepłowniczego, wdrażanie innowacyjnych rozwiązań pozwalających na dalszy rozwój, systematyczną intensywna rozbudowę sieci ciepłowniczej i podłączanie nowych powstających osiedli mieszkalnych, musimy uzyskać status efektywnego systemu ciepłowniczego. To jest warunek konieczny, aby Spółka mogła pozyskiwać środki finansowe z programów unijnych.
Ponadto od stycznia 2020 roku weszły w życie zmiany w prawie energetycznym i budowlanym, które wprowadziły dodatkowe obowiązki dla autorów projektów budowlanych. Każdy nowo powstający budynek, zgodnie z obowiązującym prawem, musi spełnić wymogi dotyczące efektywności energetycznej, która w dużej mierze zależy od źródła ogrzewania. Współczynnik Wpc, mierzący tą efektywność im jest niższy, tym jest to korzystniejsze dla inwestora, bo wpływa na obniżenie kosztów wybudowania inwestycji. Wartość tego współczynnika jest niezbędna projektantom, planującym ogrzewanie dla klienta. Zaplanowanie dostawy ciepła z efektywnego systemu ciepłowniczego w ramach inwestycji, istotnie wpływa na obniżenie kosztów budowy.
Trzeba więc wyraźnie podkreślić, że oprócz bariery jakości ciepła systemowego ważną determinantą rozwoju systemu ciepłowniczego jest jego ekonomia. Coraz ważniejszym parametrem oceny będzie zapewne granica kosztów dostawy ciepła akceptowanych przez odbiorców skonfrontowanych z alternatywnymi rozwiązaniami o skali indywidualnej. O tym ważnym elemencie musimy pamiętać.

Wywiad ukazał się w gazecie "ABC" 2 czerwca 2021 roku.

(Ciekawe)
facebookFacebook
twitterTwitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze

komentarz (1)

Energetyk Energetyk

0 0

... a świstaki zawijają w sreberka. 22:53, 08.06.2021

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

REKLAMA
0%