Cykl Speedway Euro Championship w sezonie 2026 zapowiada się jako jedno z najciekawszych wydarzeń w europejskim żużlu ostatnich lat. Cztery rundy finałowe, rozgrywane na zróżnicowanych torach w Polsce, Niemczech i Czechach, stworzą widowisko, w którym o sukcesie zdecyduje nie tylko szybkość, ale przede wszystkim regularność.
Rywalizacja o tytuł mistrza Europy rozpocznie się 18 lipca w Zielonej Górze, mieście o ogromnych tradycjach żużlowych, które wraca na międzynarodową mapę speedway’a.
Druga runda nadchodzącego cyklu odbędzie się w Güstrow. Już po raz jedenasty to niemieckie miasto będzie gościć zmagania o mistrzostwo Starego Kontynentu. Kibice oglądający wyścigi na krótkim, technicznym torze, za każdym razem są świadkami walki od startu aż do samej mety. Tym razem z pewnością nie będzie inaczej.
Dwa tygodnie później Speedway Euro przeniesie się do Rzeszowa, który czempionat odwiedzi po raz pierwszy po trzynastoletniej przerwie. Jeden z najdłuższych owali żużlowych w Europie gościł czwartą rundę zmagań w 2013 roku. Zawody padły wtedy łupem Martina Vaculíka, a podium uzupełnili Grigorij Łaguta oraz Hans Andersen.

Zanim jednak najlepsi zawodnicy Europy staną na starcie finałów, muszą przebrnąć przez kwalifikacje. Te odbędą się już w kwietniu i maju - w austriackim Mureck, niemieckim Stralsundzie oraz francuskim Lamothe-Landerron, a weźmie w nich udział czwórka Biało-Czerwonych, w tym Piotr Pawlicki z Fogo Unii Leszno. Najlepsi z tych rund awansują do SEC Challenge, który 13 czerwca w Lonigo wyłoni ostatnich uczestników cyklu.
Sezon 2026 ma wyraźnego lidera, ale konkurencja jest wyjątkowo silna. Na starcie cyklu powinni pojawić się czołowi zawodnicy europejskiego żużla, w tym obrońca tytułu Patryk Dudek, który - mimo niezbyt efektownego początku tego sezonu - w ostatnich latach imponuje powtarzalnością i dojrzałością torową. Jednym z jego najgroźniejszych rywali pozostaje Leon Madsen - niezwykle doświadczony Duńczyk, który potrafi wykorzystać każdy błąd przeciwników.

W gronie kandydatów do medali nie można pominąć także Andrzeja Lebiediewa, znanego z agresywnego stylu jazdy i skutecznych startów, a także MIchaela Jepsena Jensena oraz Nazara Parnitsky’ego. Ten ostatni - startujący na co dzień w barwach Fogo Unii Leszno - już przed rokiem pokazał, że może włączyć się skutecznie do walki o medale IME. Obok tej piątki pewne miejsce w SEC 2026 ma także Kacper Woryna. Pozostałych uczestników poznamy niebawem.
Format SEC - zaledwie cztery rundy - sprawia, że margines błędu jest minimalny. Jedna słabsza impreza może przekreślić szanse na końcowy triumf, a o medalach często decydują pojedyncze biegi. Kluczowe znaczenie będzie miała przede wszystkim regularność – równa i stabilna forma. Ważne mogą okazać się również starty oraz dopasowanie sprzętu do specyfiki torów. Zielona Góra i Rzeszów sprzyjają szybkim zawodnikom, natomiast techniczny tor w Güstrow i wymagające Pardubice mogą premiować doświadczenie i taktyczne podejście do wyścigów.

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu leszno24.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz